Celulit – czym jest, jak powstaje i czy da się z nim walczyć?

0

Celulit, inaczej potocznie nazywany skórką pomarańczową, to dysfunkcja tkanki tłuszczowej, która dotyczy obecnie nawet 85% populacji dorosłych kobiet. Brzmi groźnie, jak na tak powszechny problem, prawda? Ale bez obaw – zaraz wytłumaczę Ci, czy naprawdę cellulit jest tak straszny, jak go przedstawiają magazyny, skąd się bierze i czy da się z nim walczyć.

Ta nierówna, pofałdowana powierzchnia skóry ud, pośladków, kolan, bioder i ramion, układająca się w charakterystyczny sposób w guzki i zgrubienia, spędza sen z powiek wielu kobietom. I to nie tylko tym z nadwagą czy otyłością – ten problem dotyczy również kobiet szczupłych, o prawidłowej masie ciała.

Z medycznego punktu widzenia cellulit nie stwarza zagrożenia dla zdrowia. Wiele kobiet ma jednak z nim problem natury estetycznej, więc u nich – wpływa znacząco na obniżenie samooceny, a tym samym jakości życia.

Cellulit pojawia się stopniowo w ciągu życia. “Pracujemy” na niego naszymi nawykami, brakiem aktywności fizycznej i wieloma innymi czynnikami, które tutaj omówię. Te stopniowe zmiany klasyfikuje się  w czterostopniowej skali, która jest zależna od zaawansowania zmian. Opowiem Ci nieco o klasyfikacji cellulitu – czy umiesz ocenić to, który opis pasuje do Ciebie?

I stopień cellulitu to moment, gdy zmiany nie są jeszcze widoczne gołym okiem. Dopiero po ujęciu skóry w fałd skóra w naprężonym miejscu okazuje się być mniej elastyczna. W obrazie wewnętrznym (histopatologicznym) również zauważa się pewne nieprawidłowości.
O II stopniu mówimy wtedy, gdy skóra w obrębie zmian jest blada, jednak grudki pojawiają się również dopiero po ujęciu skóry w fałd i przy napięciu mięśni – nie widać ich gdy skóra jest rozluźniona.
Jeśli guzki widać gołym okiem, bez napinania mięśni, w spoczynku – ten rodzaj zmian można sklasyfikować jako stopień III. W tkance podskórnej dochodzi do nagromadzenia się włókien kolagenowych w okolicach komórek tłuszczowych, które nadmiernie się powiększają, co powoduje twardnienie ścian naczyń. Wszystko to daje efekt widocznej skórki pomarańczowej.
IV stopień to już bardzo widoczne gołym okiem guzki, które bywają bolesne i dają wyraźny dyskomfort.

Oprócz stopni klasyfikacji wyróżnia się różne postaci celullitu.
Postać twarda występuje u kobiet aktywnych fizycznie i nastolatek – tkanka jest twarda, zwarta i jędrna, a nierówności widać dopiero po ujęciu skóry w fałd.

Postać wiotka występuje najczęściej u mało aktywnych kobiet. Ich skóra jest wiotka i gąbczasta. Uwidacznia się to najczęściej po szybkim i dużym spadku masy ciała.

Wyróżnia się też postać obrzękową, która jednak występuje niezwykle rzadko i objawia się puchnięciem i obrzękami w okolicach zmian.
Ostatnia postać cellulitu to postać mieszana, gdzie w różnych partiach ciała występują wszystkie odmiany cellulitu.

A skąd tak naprawdę bierze się cellulit? Czy da się zapobiegać jego występowaniu? Za najczęstsze przyczyny uważa się:
Czynniki genetyczne i predyspozycje osobnicze (takie jak płeć czy rasa – szczególnie często cellulit występuje u rasy kaukaskiej).

Zaburzenia hormonalne – tego rodzaju zmiany wynikają często ze wzrostu poziomu estrogenów przy jednoczesnym niedoborze progesteronu. To wszystko przekłada się na rozrost adipocytów (komórek tłuszczowych), gromadzenie wody i zaburzenia krążenia. W kontekście cellulitu nie bez znaczenia okazują się również zaburzenia związane z insuliną, adrenaliną, noradrenaliną oraz hormonami tarczycy. Duży wpływ na pojawienie się tych zmian ma także antykoncepcja czy hormonalne terapie zastępcze (HTZ).

Zaburzenia przemiany materii – upośledzenie funkcji komórek poprzez gromadzenie się w nich metabolitów.

-Istnieje również teoria receptorów adrenergicznych, według której zaburzenie proporcji receptorów beta (które odpowiadają za rozpad tłuszczy) do ilości receptorów alfa (które odpowiadają za jego tworzenie). Z wiekiem zwiększa się ilość receptorów alfa, co tłumaczy tendencję do tycia i pojawienie się cellulitu z wiekiem.

Siedzący tryb życia – powoduje tworzenie się zastojów krwi i limfy w mikrokrążeniu okolic ud i pośladków. Siedzenie również powoduje ucisk naczyń co sprzyja powstawaniu cellulitu.

Noszenie zbyt obcisłych ubrań i butów na obcasie – powodują zaburzenia krążenia i ucisk.

-Stres i zaburzenia emocjonalne – kortyzol (hormon stresu) wydzielany przez nadnercza pod wpływem stresu wzmaga lipogenezę (budowanie tkanki tłuszczowej).

Stosowanie używek, takich jak papierosy i alkohol – uszkadza mikrokrążenie.

Stosowanie leków – szczególnie tych przeciwhistaminowych, betablokerów i treostatyków.

Na część z tych czynników, takich jak genetyka czy rasa nie mamy wpływu. Inne, jak zaburzenia hormonalne czy zaburzenia przemiany materii, warto skonsultować z lekarzem. Co jednak możemy zrobić same, poprzez zmianę stylu życia lub nawyków, by pozbyć się problemu pomarańczowej skórki?

  1. Regularna aktywność fizyczna – mój numer jeden w walce z cellulitem! Wprowadzenie do codziennego życia regularnej aktywności fizycznej pomoże ujędrnić ciało, poprawia ukrwienie mięśni i tkanki tłuszczowej, a także poprawi Twoje samopoczucie, kondycję… I ma praktycznie same plusy. 🙂 Jeżeli Twoim głównym celem jest pozbycie się cellulitu, zmniejszenie procentu tkanki tłuszczowej i utrzymanie prawidłowej masy ciała – połącz trening aerobowy (jak bieganie, jazdę na rowerze czy pływanie) z ćwiczeniami siłowymi, które stymulują budowę mięśni.
  2. Odpowiednio zbilansowana dieta – czyli pozbawiona wysokoprzetworzonych, gotowych produktów pełnych cukru, soli, konserwantów, utwardzonych tłuszczy i sztucznych dodatków. Temat odpowiedniej diety jest bardzo rozbudowany, ale w skrócie – im bardziej naturalnie, tym lepiej! Jedz mniej produktów z oczyszczonej mąki, słodyczy, potraw smażonych w głębokim tłuszczu, słodkich soków czy alkoholu. Zastąp je zdrowymi, sezonowymi warzywami, pełnoziarnistymi produktami i wartościowym białkiem. Dbaj o to, by nie przekraczać dziennego zapotrzebowania kalorycznego. W jego ustaleniu pomoże Ci dietetyk lub, mniej dokładnie, internetowe kalkulatory TDEE. Zbilansowana dieta powinna zawierać również nienasycone kwasy tłuszczowe, które są kluczowe do funkcjonowania organizmu i utrzymania prawidłowej wagi. Ich źródłem są m.in. tłuste ryby, oliwa z oliwek, awokado, naturalne masło i orzechy.
  3. Nawodnienie organizmu – woda w diecie to ciekawa sprawa – im mniej jej pijesz… tym więcej zatrzymuje się jej w organizmie. Dlatego by zmniejszyć ilość obrzęków i zapobiegać występowaniu cellulitu należy wypijać minimum 2.5 litra wody dziennie. Właśnie – wody, a nie kawy, słodkich soków czy herbaty, bo to właśnie ona najlepiej nawadnia organizm i zapobiega przybieraniu na wadze.
  4. Pielęgnacja skóry – nie wierz w “magiczne specyfiki” które po wmasowaniu w ciało sprawią, że z obwodu uda zniknie nagle dziesięć centymetrów. Warto jednak wiedzieć że regularne peelingi i masowanie ciała kosmetykami bogatymi we flawonoidy, saponiny i garbniki poprawia ukrwienie skóry a tym samym ujędrnia ją i poprawia jej wygląd.

Autor tekstu: dietetyk Paulina Róg

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj