Detoks: odcukrzanie organizmu.

0

WyzwAnie na maj to rodzaj detoksu – “Odcukrzanie organizmu”. Jak poradzić sobie z łaknieniem na słodki smak? Jak zwyciężyć ze słodyczami i pokonać je na dobre? Jak zrealizować projekt detoksu z sukcesem? Jak nie pozwolić, aby słodycze zawładnęły naszym życiem?  Co zrobić, aby nasz organizm odzwyczaił się od codziennych dawek cukru? Jak przetrwać taki detoks? Odcukrzanie organizmu ma same dobre strony, więc do dzieła!

Po co detoks?

Przewlekłe detoksy nie są wskazane, bo one spowalniają nasz metabolizm. 1 – 2 razy w roku wprowadzenie diety oczyszczającej, eliminującej pewne składniki jest w porządku. I właśnie taki jest plan tego WyzwAnia. Detoks jest tak ułożony, że również poprawia naszą wrażliwość insulinową. A co za tym idzie właściwą przemianę materii. Dziś skupię się na odcukrzaniu organizmu, co w praktyce oznacza, że będziemy się odzwyczajać od przyjmowania cukrów prostych (najczęściej w postaci białego pieczywa i przetworzonych słodyczy), na rzecz diety bogatej w błonnik, warzywa, owoce, dobrej jakości białko. W efekcie nie tylko schudniemy parę kilogramów, ale ustabilizujemy metabolizm, a co za tym idzie unikniemy efektu jo-jo. Celem detoksu jest odświeżenie organizmu, ustabilizowanie metabolizmu, redukcja wagi – ogólnie rzecz mówiąc uregulowanie funkcjonowania organizmu.

Dla kogo?

Detoks z WyzwAnia “Odcukrzanie Organizmu” jest właściwie dla wszystkich, oprócz:

– osób przebywających na długich dietach redukcyjnych,

– osób niedożywionych,

– kobiet w ciąży oraz karmiących piersią Ciąża nie jest momentem, w którym warto podejmować kroki ku obcinaniu kalorii – tu nie ma takich wskazań. Kobiety karmiące też nie powinny ograniczać kaloryczności, a w szczególności nie powinny przyjmować aloesu, który mocno wpływa na perystaltykę jelit – a co za tym idzie może prowadzić do częstszych wypróżnień nie tylko u Kobiet, ale również u karmionego malucha. Również chlorella i spirulina nie jest wskazana na początku karmienia piersią.

Dieta na detoksie.

Trzeba jeść dużo, ale niskokalorycznie. Tu absolutnie nie chodzi o głodówkę! Bilans kalorii spożywanych w ciągu dnia musi być ujemny – i trzeba tego skrupulatnie przestrzegać. Trzeba jeść jednak odżywczo – dieta ułożona do majowego WyzwAnia obejmuje produkty odżywcze i sycące, a omija takie, które zawierają głównie „puste kalorie”. Pieczywo wieloziarniste jest OK podczas naszego detoksu, ale pieczywo białe odstawiamy, bo ma wysoki indeks glikemiczny. Trzeba jednak pamiętać, aby pieczywo również było uwzględnione w bilansie kalorycznym.

Nawadnianie.

Oprócz jedzenia ważne jest picie – czyli nawadnianie organizmu, najlepiej wodą. Szczególnie przez pierwsze dni nie można o tym zapomnieć. Wodato najważniejszy składnik biorący udział właściwie w każdym procesie zachodzącym w naszym organizmie przez 24h na dobę. Absolutnie nie wolno o tym zapominać. Jeśli uwielbiasz kawę, możesz się na nią skusić – ale maksymalnie 2 x dziennie. Warto jednak ją ograniczyć, ponieważ kawa jest pobudzająca i uzależniająca. Bezwzględnie natomiast trzeba wyeliminować wszelkie słodkie napoje – łącznie z tymi, które zamiast cukru zawierają słodziki. Słodziki bowiem także mocno pobudzają naszą gospodarkę cukrową. Zamieńcie chemiczne napoje na zielone czy ziołowe herbatki. Dobra jest również woda z cytryną, imbirem, ogórkiem, miętą – ale pamiętajcie, bez miodu, bo miód jest kaloryczny i zachwieje bilans kaloryczności w ciągu dnia.

Regularność.

Trzeba ustalić sobie godziny przyjmowania posiłków– najlepiej co 3,5 – 4 h. Pierwszy posiłek powinien być po 30 minutach od obudzenia, potem dostosowujemy godziny do założonych odstępów czasu między posiłkami. I nie ma przeproś – trzymamy się tych godzin, aby nie doprowadzać do uczucia dzikiego głodu. Ważne, aby detoks minimum trwał tydzień a maksimum miesiąc. Po miesiącu należy zmienić dietę na bogatszą w węglowodany w postaci np.: kaszy.

Dwie drogi do odcukrzania organizmu.

Do eliminacji słodyczy można podejść na dwa sposoby: radykalnie lub małymi kroczkami. Lepiej jednak zastosować metodę konkretną, zdecydowaną i bez taryfy ulgowej. Odstawienie słodyczy jednorazowo i bezkompromisowo na początku może być trudne, ale jeśli wytrzymasz kilka pierwszych dni, to potem będzie z górki. „Ograniczanie” słodyczy często nie jest skuteczne, bo ciągle przypominamy organizmowi słodki smak i dostarczamy mu przetworzone cukry, z którymi sobie musi poradzić. W wyniku tego nie ma ani porządnego detoksu ani porządnej eliminacji niezdrowych i kalorycznych słodyczy. Jako „trik” do zastosowania na detoksie można zjeść banana – ale nie mocno dojrzałego. To powinno pomóc w opanowaniu łaknienia na słodycze. Nie zapomnijcie go jednak uwzględnić w dziennym bilansie kalorycznym!

Zestaw wspierający.

  • Aloes – (nie dla kobiet w ciąży), efekt przeczyszczający, ale również kojące i odbudowujące. Na czczo sok rozrobiony z wodą pomaga we wchłanianiu składników odżywczych przez przewód pokarmowy.
  • Spirulina i chlorella – bogate w żelazo, magnez, witaminy, antyoksydanty – dodajemy je do diety.
  • Orzechy brazylijskie i/lub migdały – mają dużo selenu, dobrze wpływają na tarczycę. Świetnie się sprawdzają jako przekąska – 20 gramów dziennie. Wcześniej najlepiej zrobić dziesięć pompek, wyskoków albo przysiadów i wtedy można bezkarnie wciągnąć taką przekąskę, aby zrobić sobie przyjemność.

Taki zestaw możecie sobie kupić w promocyjnej cenie od Vivio: kliknij tu .

Indywidualne reakcje na detoks.

Pamiętajcie, że każda z nas będzie odrobinę inaczej reagować na zmiany wprowadzone w diecie i aktywności fizycznej. Wiele zależy od tego, z jakiego punktu startujemy. Jeśli do tej pory jadłyśmy wysoko przetworzone produkty, z małą ilością kasz, ziaren, ryżu – za to z mnóstwem białego pieczywa, sklepowych słodyczy i chemicznych napojów gazowanych, to przejście na dietę detoksykacyjną będzie o wiele większym szokiem dla organizmu, niż u osób które do tej pory zdrowo się odżywiały pozwalając sobie tylko od czasu do czasu na słodyczowe grzeszki. Siła nawyku może tutaj działać w obie strony – na dobre i na złe. Dajmy sobie czas około 21 dni, aby się przestawić na dobre tory. Potem pójdzie jeszcze łatwiej i zobaczycie, że detoks okaże się kolejnym krokiem do jeszcze zdrowszego trybu życia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj