Dieta na Wielkanoc!?

0

Słodka Wielkanoc.

Idą Święta! Co prawda trochę spokojniejsze niż Boże Narodzenie, bo i krótsze, i zwykle z mniejszą pompą obchodzone, ale jednak… Święta! A to oznacza jedzenie. Duuuuużo jedzenia! Będą mazurki kolorowe-karmelowe, będą baby drożdżowe lukrowane i z bakaliami, będą serniczki z polewą czekoladową, słodkie paschy i jeszcze jakiś tradycyjny wypiek: specjalność Mamy (co gorsza pewnie ze słodkim, jakże przepysznym kremem). Będą jajka, jajka i jeszcze raz jajka, z pieczywem, majonezem, chrzanem. Będzie żurek z boczusiem i białą kiełbasą, będą śledzie w śmietanie i sałatka jarzynowa z ziemniaczkami. Stół się będzie uginał pod ciężarem smakołyków, piękny, bogaty, przystrojony… i jak przed każdymi Świętami, rozpoczną się dylematy.

Tysiące pytań i brak dobrych odpowiedzi.

Jeść czy nie jeść? Jeśli jeść – to ile? Jeśli nie jeść, to czego nie jeść absolutnie, czego tylko trochę, a czego w dowolnej ilości? Ile kalorii ma kawałek sernika, a ile kawałek babki? Co wybrać: śledzie w śmietanie czy jajka w majonezie? Skusić się na paschę, czy poprzestać na kawałeczku mazurka, takim małym kawałeczku, z rożka, bo tam najmniej lukru. Sięgnąć po ulubione ciasto od Mamy, czy lepiej się powstrzymać? Czy trzeba poprzestać na chudej szynce (ze starannie odciętą otoczką tłuszczyku) położonej na przezroczystej kromeczce z kleksem chrzanu? Czy pozwolić sobie na rozpustę i zjeść jajko z jarzynową sałatką i kawałkiem (o zgrozo!) wiejskiej kiełbasy z dużą zawartością tłuszczu? A co z żurkiem!? Tam przecież jest mąka i ziemniaki! Co robić, co jeść, jak żyć?!

Jak zwykle: rozsądnie.

A ja Wam odpowiem tak, jak zwykle odpowiadam: Dziewczyny, nie dajcie się zwariować! Święta są od świętowania, a nie od umartwiania. Po prostu! Dajcie na luz i nie szalejcie. Dieta w Wielkanoc? Nieeeee… Po pierwsze nawet dwa dni obżarstwa nie spowoduje, że wszystkie Wasze dotychczasowe wysiłki znikną w mgnieniu oka. Organizm przyzwyczajony do regularnych i zdrowych posiłków nie będzie odkładał i magazynował, tylko spalał. Dlatego pozwól sobie na świętowanie. Luz, uśmiech, szczęście w te wyjątkowe dni są o wiele ważniejsze, niż reżim i liczenie kalorii, które Wam popsują nastrój. Odpuście, ucieszcie się Świętami, pozwólcie sobie być szczęśliwe i spokojne. A jeśli za żadne skarby nie będziecie wstanie przestać myśleć o ilości pochłoniętych kalorii, po prostu idźcie pobiegać albo znajdźcie inny (swój ulubiony) sposób na trening i spalanie nadliczbowych kalorii. I pamiętajcie, że po takim wysiłku „cardio” macie rozhulany metabolizm, więc tym bardziej nie musicie się martwić! Zwłaszcza, że jak się martwicie to jednocześnie się stresujecie. A jak się stresujecie, to poziom kortyzolu podskakuje. A jak kortyzolu jest za dużo, to organizm lekko panikuje i magazynuje. Dlatego pamiętajcie: nie wolno się w Święta stresować, a już na pewno nie z powodu diety!

Wielkanoc całkiem niskokaloryczna.

Poza tym chciałam Wam zwrócić uwagę, że wielkanocne menu nie należy do najgorszych!  Owszem, słodycze i ciasta to nie są zdrowe przekąski, ale to tylko część świątecznego menu. Na stole pojawią się głównie jajka, wędliny i śledzie, Wszystkie te produkty same w sobie są bardzo fit! Jeśli podejdziesz z rozsądkiem do majonezu, białego pieczywa i masła, to już w ogóle nie ma powodu do obaw! Jedz do woli wysokobiałkowe produkty, dodaj do nich warzywa. Sałatka jarzynowa też nie jest samym złem, jak większość z nas myśli. Przy okazji, zdradzę Wam na nią mój sposób: zamiast ładować sam majonez, mieszam jogurt z musztardą i dodaję tylko łyżkę majonezu, dla smaku. W ten sposób zrobiony sos mieszam z jarzynami i gotowe! Lżej i tak samo smacznie. W dodatku do sałatki wrzucam zawsze ogóreczki kiszone, świeże jabłka i jajka. Wszystko pokrojone w drobną kostkę, obowiązkowo. Taka sałatka w wersji „light” smakuje wybornie, a Ty zupełnie nie musisz się zastanawiać nad jej kalorycznością. Proste i bezstresowe!

Dlatego z okazji Świąt życzę Wam dużo spokoju, miłości i uśmiechu. Braku stresu, braku spiny, braku poczucia „że coś robię nie tak”.  Wyluzujcie i cieszcie się czasem z bliskimi! Bo Święta to nie posiłki i stres, ale bliskość i radość!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj