Jedzenie fit nie oznacza, że jesz niskokalorycznie.

0

Fit jedzenie.

Trzeba to sobie jasno i otwarcie powiedzieć: to że jesz fit nie oznacza, że jesz niskokalorycznie. To, że jesz zdrowo: zgoda. To, że jesz regularnie: zgoda. Ale wiele produktów zaliczanych do kategorii „fit” to produkty wysokokaloryczne. I tu nie ma miejsca na złudzenia: jeśli chcesz zredukować wagę nie wystarczy jeść zdrowo – trzeba również liczyć kalorie. A mnóstwo zdrowych zastępników ma więcej kalorii niż te, które są  powszechnie stosowane w naszym menu. Dlatego czas sobie zdać sprawę, że zdrowe nawyki żywieniowe wcale automatycznie nie zmniejszą naszej wagi.

Czy warto jeść fit?

Większość z Was decyduje się na zmiany w diecie właśnie po to, aby powalczyć ze zbędnymi kilogramami. Sięgacie po orzechy zamiast chipsów, jedzą pełnoziarnisty makaron zamiast ziemniaków, dodają miodu zamiast cukru. Wszystko to robicie w przekonaniu, że schudniecie. A kiedy okazuje się, że fit jedzenie wcale nie jest takie niskokaloryczne, to łapiecie się za głowę i najchętniej wróciłybyście do smażonego żółtego sera i nadziewanej czekolady. A ja Wam mówię: warto jeść zdrowo i wyrobić sobie zdrowe nawyki. Dieta redukcyjna ma to do siebie, że trwa jakiś czas, a potem możemy wrócić do normalnej kaloryczności potraw. A chyba nie musze nikomu tłumaczyć, że 500 kcal zjedzonych w lukrowanym pączku to zupełnie co innego niż te same 500 kcal pod postacią fury sałaty z warzywami, ziarnami i grillowanym filetem z dorsza.

Pułapki fit.

Musisz naprawdę uważać, co wybierasz do jedzenia, jeśli nie chcesz przytyć na produktach fit. Wieloziarniste batony z orzechami są sycące i dostarczają mnóstwo cennego błonnika, ale… jednocześnie są bardzo kaloryczne.  Napoje bez cukru mają może i mniej kalorii niż te klasycznie słodzone, ale… woda jest najlepszym wyborem (zarówno jeśli chodzi o kaloryczność – a właściwie jej brak – jak i o właściwości nawadniające/nawilżające organizm). Bakalie tak powszechnie dorzucane do wszelkich rodzajów Muesli, granoli czy płatków śniadaniowych to też bomba kaloryczna! Owoce suszone to ciągle owoce, zawierają tyle samo cukru co świeże. Różnica polega na tym, że mają mniej wody… a co za tym idzie możesz ich więcej zjeść! To klasyczna fit pułapka. W dodatku producenci często smarują suszone owoce tłuszczem: dzięki temu ładniej wyglądają i nie sklejają się w opakowaniu. Śliwki suszone są super zdrowe, ale jednocześnie super kaloryczne. Podobnie jest z rodzynkami, daktylami czy orzechami. Orzechy bowiem są super zdrowe także dzięki zawartym w nich tłuszczom. A tłuszcz to tłuszcz, swoje kalorie mieć musi.

Fit jedzenie w cyfrach.

  • 100 g pieczywa lekkiego razowego ma aż 366 kcal, a 100 g zwykłego razowca ma ich ok. 220.
  • 8 ciasteczek pełnoziarnistych z bakaliami Belvita to aż 445 kcal.
  • 100 g suszonej żurawiny to aż 332 kcal, podczas gdy 100 g świeżej pomarańczy to jedyne 45 kcal
  • Cukier trzcinowy 22 kcal w łyżeczce vs cukier biały 20 kcal
  • 1 suszona morela to 30 kcal, a 1 orzech brazylijski to 26 kcal.
  • szklanka granoli to między 200 a 300 kcal (w zależności od dodatków)
  • szklanka soku jabłkowego to 125 kcal
  • batat w 100 g zawiera 86 kcal, a zwykły ziemniak 79 kcal

Samo-usprawiedliwianie.

Ostatnią, jednak wcale nie najmniej ważną sprawą w jedzeniu fit, to kwestia naszej psychiki. Tak to już działa, że jeśli sięgamy po zdrowe jedzenie, to automatycznie przestajemy się ograniczać. Skoro to jest zdrowe – to dlaczego mam tego nie jeść? Otóż właśnie dlatego, że zdrowe nie oznacza niskokaloryczne. Gdyby ktoś powiedział Ci, ze masz zjeść 3 łyżki cukru, to przegoniłabyś go na cztery wiatry. Ale jeśli ktoś zaproponuje Ci zdrowe crunchy z gorzką czekolada i suszonymi bananami to z czystym sumieniem zjesz 50 g tego przysmaku z jogurtem. I tym właśnie sposobem zjadłaś owe 3 łyżki cukru – tyle tylko, że nie masz żadnych wyrzutów sumienia. Nawet więcej – odczuwasz przyjemną satysfakcję ze zdrowego odżywiania…

Krótki skład.

Najlepszą wskazówką przy wdrażaniu produktów fit do diety to twz.: „krótki skład”. Jeśli kupujesz rodzynki, to w składzie powinny być tylko suszone winogrona – jeśli jest w nich cukier i tłuszcz, to automatycznie mają więcej kalorii. Podobnie jest z wszelkimi serkami, jogurtami, mlekami (również roślinnymi). Muesli i granola to też pułapki, bo zawierają kandyzowane owoce, miodową glazurę na płatkach, orzechy – a to wszystko zwiększa kaloryczność i to drastycznie.  Tak naprawdę dużo i bezkarnie można jeść warzywa (i to też wybrane) oraz pić wodę (i to też nie w nadmiarze). Dlatego pamiętaj, że zdrowe jedzenie to podstawa, ale jeśli chcesz schudnąć to kaloryczność trzeba przeliczać tak czy siak!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj