Pierwsze kroki w zmianie diety, część 3

2

Ostatnie dwa artykuły poświęciłam na analizę wielu zasad i ogólnych mechanizmów, z których warto sobie zdawać sprawę przystępując do zmian w odżywianiu. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilka konkretnych trików, szczegółowych zabiegów, które mogą Wam pomóc w przejściu na zdrowy tryb jedzenia. A zaczniemy od…

Poranna woda z cytryną.

Taki drobiazg, a tyyyyleee może zmienić. Przede wszystkim odkwasza organizm, a co za tym idzie po prostu cały dzień będziesz się czuła lepiej: energiczniej, mniej sennie, Twoje mięśnie będą lepiej pracować. Po drugie podkręca metabolizm i poprawia perystaltykę jelit – sama wiesz, co to oznacza. Po trzecie na dzień dobry organizm dostaje witaminę C, dzięki której między innymi wzrasta odporność. Same korzyści!

Zamienniki.

Kolejny krok do sukcesu w zmianie diety na zdrowszą i mniej kaloryczną, to zdrowe zamienniki tradycyjnych produktów. Zaprzyjaźnij się z jogurtem zamiast śmietany, mlekiem kokosowym zamiast krowiego, ciemnym pieczywem zamiast pszennych bułek. Zacznij od łatwych i ogólnodostępnych produktów, żeby potem sięgać po kolejne i jeszcze następne. Sama się przekonasz, że można upiec wspaniałe ciasto z mąki jaglanej albo ugotować pyszną zupę zabielaną mlekiem kokosowym. Jeśli używasz białego cukru, postaraj się go zastąpić cukrem kokosowym, stewią lub ksylitolem (z tym ostatnim uważaj z ilością). Zdrowo i mniej kalorii. No i przede wszystkim, porzuć te wstręte, napakowane chemią, słodkie, gazowane napoje na rzecz wody, herbaty ziołowych czy zielonych. To bardzo ważna zmiana, która naprawdę działa!

Wiedz, co jesz.

Kolejna zasada to świadome jedzenie. A świadome jedzenie oznacza, że to Ty masz dokładną orientację jak będą wyglądały Twoje posiłki w ciągu dnia, z czego będą się składały i kiedy zostaną przygotowane. Nie możesz mówić o zmianie sposobu żywienia, jeśli nie planujesz swojego jadłospisu. Tu nie ma miejsca na przypadek czy zapychacze. Twoja dieta zaczyna się już na etapie zakupów. Od tego co znajdzie się w Twoim koszyku zależy skład Twoich posiłków. Zatem w sklepie wybieraj warzywa, warzywa i jeszcze raz warzywa. Ich nigdy nie jest za dużo. Gotuj zupy, komponuj sałatki, chrup słupki z ogórka czy papryki solo, wszystko jedno w jakiej postaci ale jedz mnóstwo warzyw. Powinno być ich najwięcej ze wszystkich innych składników diety w ciągu całego dnia. Nie chleba (choćby pełnoziarnistego), nie mięsa (choćby najchudszego), nie owoców (choćby najdojrzalszych), nie nabiału (choćby najbardziej swojskiego), ale właśnie jarzynek. Najlepiej sezonowych, świeżych – a jak pora roku na to nie pozwala, sięgaj po mrożonki. Druga sprawa w związku ze świadomym jadłospisem, to kwestia samodzielnego gotowania i pilnowania posiłków. Większość z Was pewnie gotuje w domu, ale tak jakoś się składa, że jak wychodzicie do pracy, to nie macie ze sobą magicznych pudełeczek z lunchem i drugim śniadaniem, prawda? W pracy a to się łyknie kawę (ze trzy razy w ciągu dnia), skoczy po drożdżówkę albo inna bułę, przegryzie batonikiem i wieczorem po powrocie do domu można zacząć jeść… Otóż właśnie tak nie może być.

Regularnie.

To nie jest żadna przesada ani mit: Twój organizm musi być odżywiany regularnie, przez cały dzień. Zaczynając od rana porządnym śniadaniem, następnie upewniony drugim śniadaniem, nasycony zdrowym lunchem, dopieszczony podwieczorkiem i uspokojony lekką kolacją. I tak codziennie i zawsze, żeby czuł spokój, nie reagował panicznym magazynowaniem na każdy większy posiłek, żeby nie obawiał się o przyszłość i nie stresował niepotrzebnie. Dlatego planuj posiłki zarówno pod względem jakości jak i czasu ich spożywania.

Ćwiczenia w menu.

Na koniec nieprzypadkowo zostawiłam sobie wisienkę w zmianie sposobu odżywiania. Bo nie da się mówić o zmianie diety bez uwzględnienia aktywności fizycznej. Jedno z drugim jest nierozerwalnie związane. Ćwiczenia podkręcają nasz metabolizm, dzięki nim mamy ochotę na inne potrawy. Kiedy po treningu jesteś spragniona marzysz o wodzie a nie lepkim i słodkim napoju gazowanym. Kiedy przed treningiem chcesz doładować akumulatory, żeby dać z siebie wszystko wcale nie sięgniesz po pączka. Zmiana w aktywności niejako w naturalny sposób narzuca zmiany w odżywianiu, dlatego warto rozłożyć mate i zrobić ze mną trening. Pierwszy raz będzie najtrudniej, ale potem z każdym dniem jest łatwiej. Wszystkie moje bohaterki metamorfoz to potwierdzają. Teraz czas na Ciebie!

Przeczytaj także: Pierwsze kroki w zmianie diety, część 2

2 KOMENTARZE

  1. Mam jedno pytanie odnośnie zup. Ja jestem ich fanka ale, zeby były fit to na czym je robic, na mięsie czy wywarze z warzyw bez mięsa? Jesli mięso to jakie?
    Pozdrawiam

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj