Witamina słońca

0

Słońce

O tym, że słońce jest życiodajne i bez niego nasz ekosystem przestaje funkcjonować, to akurat wiadomo od zawsze. W dodatku w naszym klimacie co rok, od listopada do marca, boleśnie doświadczamy braku jego cudownie jasnych i ciepłych promieni. Mamy czego zazdrościć Grekom, Włochom, Hiszpanom i wszystkim innym nacjom żyjącym w klimacie śródziemnomorskim. I nawet jeśli propaganda anty-słoneczna głosi, że słońca należy unikać, to i tak po zastanowieniu przyznaje, że w rozsądnych ilościach jest jak najbardziej wskazane. A głównie przez dobroczynne działanie jeśli chodzi o produkcję witaminy D zwaną też witaminą słońca.

Witamina D

Co ciekawe, witamina D syntezuje się poprzez skórę i wytwarza się pod wpływem promieni UVB. Krótko mówiąc: codziennie powinniśmy kilkanaście minut spędzić na słońcu, aby odpowiednia ilość witaminy się wytworzyła. A jest ona bardzo ważna do właściwego funkcjonowania naszego organizmu. Jej niedobór może prowadzić od drobnych dolegliwości takich jak wypadające paznokcie, sucha skóra czy łamliwe paznokcie do chorób kości, takich jak krzywica czy osteoporoza, ale także powodować cukrzycę, zaburzenia krążenia czy choroby autoimmunologiczne. Nie ma żartów, o witaminie D trzeba pamiętać. I szczególnie w bezsłoneczne pory roku dbać o odpowiednią dietę bogatą w witaminę D, a nawet o bezpośrednią suplementację.

Co jeść?

Najwięcej witaminy D jest w rybach morskich. Czyli wszystkie tuńczyki, łososie i dorsze w postaci filetów mile widziane. Dla wegetarian jest alternatywa w postaci alg morskich. A także pieczarek. Tylko ile można jeść pieczarek? Lepiej się wspomagać ulubionym lekarstwem Tygryska (za co Maleństwo go uwielbiało) – czyli tranem. Tran jest wspaniałym źródłem witaminy D i w dodatku świetnie wzmacnia odporność. Więc warto go wprowadzić do codziennego menu. Ale w naszym rodzimym oleju lnianym też jest sporo witaminy D. Nie można pominąć też masła i żółtek jajka. To i tak niewielki wybór produktów i dlatego dobrze jest pomyśleć o suplementacji witaminy D w postaci kapsułek. Nie polecę Wam konkretnej marki, zapytajcie farmaceutę w aptece o najlepiej przyswajalną witaminę D. I zajadajcie ją wszyscy: starzy i młodzi, dzieci i dorośli, zwłaszcza w okresie zimowo – jesiennym.

Przepisy z witaminą D w roli głównej.

Pokochaj pasty jajeczne. To proste „smarowidło” na kanapkę daje nieskończenie wiele możliwości. Pod kątem witaminy D możesz komponować swoje własne zestawienia: np.: wkroić do podstawowej wersji podsmażone pieczarki albo wędzonego łososia drobno pokrojonego w kostkę. Ja lubię też pastę jajeczną z suszonymi pomidorami.

Jak już jesteśmy przy pastach i witaminie D, nie możemy zapomnieć o pastach rybnych!

Pasta z makreli z papryką i szczypiorkiem: pycha. Polecam też pastę z łososia z koperkiem i musztardą. Mniam. Albo stary, sprawdzony, znany przepis na tzw. „awanturkę” czyli pastę z twarogu i szprotek. Nic skomplikowanego: twaróg zmieszaj ze szprotkami z puszki w proporcji 2 :1. Dodaj szczypiorek lub cebulkę (jedno i drugie bardzo drobno posiekane). Wymieszaj dokładnie i zajadaj!

Jeśli chcecie trochę bardziej poszaleć w kuchni zróbcie pieczarki faszerowane:

Składniki:

  • duże pieczarki (jest taka specjalna odmiana) – ok. 6 sztuk
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 1 średnia cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • parę listków świeżej bazylii
  • łyżeczka masła
  • sól, pieprz do smaku

Przygotowanie:

Grzyby umyć, cztery kapelusze zostawić. Pozostałe dwa drobno pokroić, podobnie jak cebulę. Wszystko razem podsmażyć i chwilę poddusić na odrobinie masła, aż woda odparuje (pieczarki mają tendencje do „puszczania” soków). W międzyczasie jajka ugotować, obrać i posiekać (można tez ugnieść widelcem). Połączyć z grzybami i cebulką, dodać posiekany, świeży czosnek i bazylię. Doprawić wg uznania. Do pieczarek nałożyć farsz i ułożyć w brytfance. Piec ok. 25 min w temp. 180 st. Smacznego!

Przeczytaj także:Jaśnie wielmożna pietruszka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Napisz swój komentarz
Proszę podaj swoje imię tutaj